Zakończenie związku niemożliwego

Każdy duży randkowy portal internetowy widział już naprawdę wszystko i kiedy rozmawia się z osobami korzystającymi z internetowych mechanizmów poznawania ludzi, ich historie bywają najróżniejsze. Dotyczy to zwłaszcza singli z odzysku, którzy przychodzą szukać miłości po nieudanych związkach.

Często ich związki wydawały się bardzo dobre i funkcjonalne, co tylko utrudniało decyzję o ich zakończeniu. Kiedy indziej były przesiąknięte kłótnią i nieporozumieniami, a mimo to i tak trwały bardzo długo. Sztuka skutecznego i jednoznacznego zakończenia nie rokującego dobrze związku jest trudna, ale jest to jedna z tych umiejętności, które osoba odwiedzająca portale randkowe powinna posiadać. Najważniejsze jest podjęcie samej decyzji o końcu, bo to jest najtrudniejsze.

Ludzie się nie zmieniają

Musimy zrozumieć, że ludzie się zmieniają. To znaczy, zmieniają się codziennie i nasze doświadczenia sprawiają, że wieczorem jesteśmy innymi osobami niż te, które obudziły się rano. Nie zmieni się jednak nasz temperament i nawet jeśli jakieś ważne zdarzenie zbije nas z tropu, przeniesie na inny tor życia, szybko zaczniemy dążyć do tego, co dyktuje nasz charakter.

Kobiety próbujące zmieniać mężczyzn lub mężczyźni przekonani, że ich kobieta przechodzi tylko pewną fazę, oszukują się. Tu nie ma happy-endów. Jeśli jest coś, czego nie możemy zaakceptować od początku związku, musimy związek zakończyć.

Spojrzenie z dystansu

Temat jest trudny, ponieważ dominują w nim emocje. Już nawet tylko randka online wystarczy, by wzburzyła nam się krew w żyłach, a co z osobami, które były z nami długo i wiele przeżyły? Chwil dobrych i złych? W takim przypadku trzeba się zmusić do chłodnej oceny.

Można nawet rozpisać sobie listy plusów i minusów naszego związku. Często okazuje się, że na co dzień uznajemy ludzi akceptujących któryś z minusów za niepoważnych lub nasze plusy są strasznie naciągane.

Oczami partnera

Niezwykle trudne jest też spojrzenie na związek oczami partnera. Musimy pamiętać, że jesteśmy w tym we dwoje i jeśli tylko nasze potrzeby są od czasu do czasu spełniane, a partner jest na pozycji nie gwarantującej jej czy jemu szczęścia, taki związek nie będzie trwał.

Musimy wysyłać sygnały, że czegoś potrzebujemy lub coś dla nas jest nie tak, ale musimy także takie sygnały odbierać, być na nie gotowymi, a potem wyciągać z nich wnioski. Jeśli tego nie zrobimy, tylko przedłużymy niepowodzenie związku. Z drugiej strony, taki rachunek sumienia związku może być też zaczątkiem działań naprawczych.